Debian upgrade (5.0 [lenny] -> squezze/sid)
Po miesiącach przerwy w pisaniu czegokolwiek na moim blogu zaczynam wracać do formy. Przyszło trochę wolnego czasu dlatego postanowiłem zrobić upgrade-in-place mojego Debiana z Lenny do wersji testowej Squezze/Sid.
Po zmianie wszystkiego w sources.list na squezze poszły w ruch:
aptitude update aptitude install apt dpkg aptitude aptitude full-upgrade
I reboot…
Podczas bootowania oczom ukazuje się podwójny grub. Niby działa, więc zrobiłem operację jak wskazali aby starego się pozbyć. I to był ostatni raz jak widziałem swojego Debiana online.
W ruch poszła płytka netinst (która chyba zawszę trzeba mieć podczas upgrade - bo coś może pójść nie tak). Przywróciłem grub-legacy <- tak się teraz nazywa stary grub. Po udrożeniu uruchamiania systemu kolejna ciekawostka. Co restart moje dwa kontrolery SCSI robią swój skan w różnej kolejności. Powoduje to że średnio raz na 10 razy idzie system uruchomić ![]()
Trochę googlowania i solucja:
title Debian GNU/Linux, kernel 2.6.30-2-amd64 root (hd0,0) kernel /boot/vmlinuz-2.6.30-2-amd64 root=/dev/disk/by-id/scsi-SFUJITSU_MAN3367MP_UFK7P2800L8H-part1 ro initrd /boot/initrd.img-2.6.30-2-amd64
Ciekawe rozwiązanie te by-id, nie znałem, a można konkretnie wytypować dysk bez względu jak go BIOS pokaże czy też kernel poinicjalizuje.
Problemy z bootowaniem systemu rozwiązane, przyszła pora na sprzątanie i poprawę wersji.
Ciekawostki:
- PostgreSQL - podniesienie klastra z 8.3 na 8.4 ładnie przeszło, skrypcik robi wszystko za nas.
- Update sysv-rc - rozwalil mi działanie NetFlow Analyzer - muszę poprawić skrypt startujący
- Błąd w kernelu albo może mój konfiguracji rozwalił mi LACP ze switchem, przez co miałem pętle. Pół nocy rozkminiania dlaczego mam duble w adresacji IPv4/IPv6.
Musiałem rozrysować swoje cała sieć łącznie z VLAN żeby dojść o co chodzi. Rozwiązaniem było wypięcie jednej nogi od switcha. Jest to workaround ale działa. Docelowo muszę wrócić do pierwotnej konfiguracji jak tylko dojdę dlaczego bonding mimo odpowiednich opcji cały czas wstaje w trybie round-robin. - iSCSI - nie wiem czyj to pomysł ale Debian nie daje już skompilowanego modułu do kernela, trzeba robić go samym dziwnym narzędziem m-a.
- SNMPd - zwalona obsługa bondingu, sieje strasznie błędami, podobno problem jest w samym pakiecie a nie w jego debianowej paczce.
- Slony - rozleciał się, na innych hostach mam starszą wersję i PostgreSQL :-/
Reszta wydaje się działać, więcej informacji jak tylko coś się ciekawego pokaże…

