Linux on Laptop #1: Fedore Core
Kolejny mały teścik Linux’a na laptop’ie. Tym razem przyszła pora na Fedore Core 6. Ogólnie test ma sprawdzić czy konkretna dystrybucja Linux’a w wersji “out of box” uruchomi wszystko w moim FS V2085 . Pierwsze wrażenia z Fedore Core:
- [+] wykrył i poprawnie pokazał obraz w 1280×800
- [+] dysk widać cały
- [-] brak wyboru reiser oraz xfs podczas instalacji
- [-] w trybie graficznym, mimo że rozdzielczość jest taka jak powinna, okna pokazują się lewym górym rogu i nie są na cały ekran
- [+/-] możliwość ustawienia adresacji IPv6 podczas instalacji (wow). tylko dziwne jest to, że adres IPv6 i tak nie jest dopisywany do interface podczas instalacji, co jeżeli bym chciał mieć komputer IPv6-only?
- [-] po pierwszym boot’cie, chyba jest tak dużo aktualizacji że magiczny proces pup kosi mi proca (1.7GHz, 1MB RAM) na load 3.00-4.00 i końca nie widać a cooler na procesorze prawie wylatuję z orbity. chroniąc sprzęt aktualizacje nie zostały zrobione.
- [+] touchpad działa z default’u
- [+] dzwięk działa z default’u
- [-] wifi wkryte, ale brak modułu w kernelu
Na jutro już zapuściłem “węża” który pobiera OpenSUSE. Zobaczymy co i jak w Novell’owym sofcie. Podobno YaST jest taki super, hiper.
PS: Wiem że nie jestem obiektywny, w tym przypadku zachowuję się jak typowy “luser”.


