Bye bye Vista
Po paru tygodniach zabawy z Vista doszedłem do wniosku - po co się męczyć? Cały komputer chodzi ok. 30% wolniej niż na XP. Przegrywanie czegoś po LAN powoduje wykorzystanie sieci na 40-50% a nie 90% jak to ma w przypadku XP. Nie działa poprawnie NetBeans, komputer rzeźbi po dysku non-stop mimo 1GB pamięci RAM. Więc powiedziałem sobie dość, może na innym komputerze. Do codziennej pracy Vista się jeszcze nie nadaje. Jedyną rzeczą z jakiej skorzystałem to graficzne ustawienie IPv6, pod XP zostaje mi tylko netsh i wykonanie dwóch komend - da się przeżyć.


